? Centralny Ośrodek Turystyki Górskiej PTTK
Centralne Archiwum Turystyki Górskiej Centralna Biblioteka Górska PTTK Przyjaciele COTG
Historia i dzień dzisiejszy Wynajem Sal Konferencyjnych Ośrodki Kultury Turystyki Górskiej
Górska Odznaka Turystyczna Górskie Szlaki Znakowane Sklep internetowy Wydawnictwa
Ogłoszenia Kontakt






















Vademecum Górskie COTG PTTK

    >> Regulamin <<      >> Jak zostać współautorem Vademecum <<    
Treść hasła:
Podaj szukaną frazę
lub wybierz interesujacą cię literę
ABCĆDEFGHIJKLŁMNOÓPQRSŚTUVWXYZŻŹ

Rysianka schronisko na Hali:

Schronisko na Hali Rysianka

  W 1935 roku, Gustaw Pustelnik, bielszczanin, rzeźnik z zawodu rozpoczął na Hali Rysianka budowę schroniska. W tym czasie był równocześnie gospodarzem obiektu Beskidenverein na Hali Lipowskiej. Budowę rozpoczął od wydzielenia części hali w górnej jej części, mimo, że miał do tego prawa, był bowiem nabywcą udziału we współwłasności hali. Nie zyskał sobie tym sympatii współwłaścicieli. Budowany budynek to drewniany obiekt na kamiennej podmurówce. Posiadał trzy kondygnacje, w których mieściło się 11 izb użytkowych. Posiadał również pomieszczenia na magazyn, kotłownię i sanitariaty. Został zbudowany bez zezwolenia i władze administracyjne nakazały jego wyburzenie. Wykończenie obiektu zostało wstrzymane. Dzięki podjętym staraniom właściciel uzyskał wsparcie w Tatrzańskim Towarzystwie Narciarzy, które wyłożyło odpowiednie środki finansowe na sformalizowanie i dokończenie budowy oraz wyposażenie. W 1937 TTN uruchomiło w obiekcie swoje schronisko turystyczne. Od początku zarządzał nim pomysłodawca budowy i właściciel – Gustaw Pustelnik. Niedługo schronisko służyło turystom – wrzesień 1939 roku i wybuch wojny na długie lata pozbawiły polskich turystów możliwości chodzenia w góry.
 26 marca 1939 roku na pogranicze polsko – słowackie zostały przerzucone elitarne jednostki Korpusu Ochrony Pogranicza, które powstały specjalnie do zabezpieczenia granicy polsko-sowieckiej. Było to pięć batalionów piechoty, które wzmocnione dwoma batalionami Obrony Narodowej utworzyły dwa pułki KOP wchodzące w skład 1 Brygady Górskiej. Brygada ta podjęła we wrześniu 1939 roku walkę w obronie Beskidów i Podtatrza w rejonie od Żywca poprzez Rabkę po Chabówkę. Właśnie pluton z batalionu o nazwie Berezwecz, zajął pod koniec sierpnia stanowisko w schronisku na Rysiance. Wspaniała panorama, która była jednym z powodów budowy obiektu w tym miejscu miała duże znaczenie militarne. Przy dobrej widoczności można było obserwować szereg dolin, którymi od strony przełęczy karpackich mógł przesuwać się nieprzyjaciel (jak wiemy – 10 marca 1939 roku Słowacja podpisała traktat z Niemcami, na mocy którego m.in. wojska niemieckie mogły stacjonować na terenie Słowacji). 1 września 1939 roku z tego kierunku Słowacy wspólnie z Niemcami uderzyli na Polskę. Pluton KOP stacjonujący w schronisku miała za zadanie obserwować również gospodarza zarówno tego obiektu, jak Alojzego Wagnera, który zarządzał pobliskim schroniskiem Hali Lipowskiej.
  W okresie kilku miesięcy przed wybuchem wojny Pustelnik wykazywał niezwykłą aktywność. Zwiedzał okolice, również obserwując budowę polskich umocnień pod Węgierską Górką. Jak się zorientował w niedługim czasie polski kontrwywiad – był on agentem Abwehry. Po uzyskaniu bezsprzecznych dowodów winy po przejęciu obciążającej korespondencji postanowiono go aresztować, ale bez skutecznie. Pustelnik zbiegł przed patrolem mającym go zatrzymać. Po zakończeniu działań wojennych, 2 września Pustelnik pojawił się w Sopotni Wielkiej i wystąpił publicznie na oczach zgromadzonej ludności sławiąc nieuniknione zwycięstwo armii niemieckiej i zapowiadające nowe porządki. Przyznał się również do działalności szpiegowskiej. Wkrótce też powrócił do schroniska i otworzył je dla ruchu turystycznego – oczywiście głównie dla Niemców. Dla wyższych funkcjonariuszy hitlerowskich z Jeleśni i Żywca urządził spotkanie sylwestrowe na przełomie 1939 i 1940 roku. Jego zasługi zostały docenione przez okupanta. Po podpisaniu Volkslisty został mianowany zarządcą dużej masarni, w Złatnej otrzymał sklep pożydowski, w Sopotni Wielkiej przejął gospodę Waligóry. W celu pomocy w prowadzeniu schroniska sprowadził swojego brata, Roberta, który bezpośrednio zarządzał obiektem. W schronisku prócz turystów, głównie niemieckich przebywali również kierowani z frontu na wypoczynek niemieccy żołnierze. Popularność obiektu była tak duża, że Pustelnik rozbudował go stawiając drugi budynek.
  Tak liczny ruch żołnierzy niemieckich nie mógł nie zwrócić uwagi licznych oddziałów partyzanckich, które miały miejsce swojego pobytu w lasach żywiecczyzny. 2 lipca 1943 roku oddział Armii Krajowej poinformowany o panujących w schronisku obyczajach przez pracującą tam siostrę jednego z żołnierzy – zaatakował Niemców w schronisku. Zaatakowano wieczorem zwracając uwagę na konieczność pełnej ciszy z uwagi na ryzyko wsparcia załogi niemieckiej przez żołnierzy stacjonujących w nieodległym przecież schronisku na Lipowskiej. Schronisko zostało opanowane bez jednego wystrzału. Zdobyto znaczne zapasy żywności i nieco broni. Dopiero kilka godzin po odejściu partyzantów powiadomiono żandarmerię w Żywcu o wydarzeniu. Niemcy zorganizowali obławę – ponad 200 żołnierzy podeszło do schroniska już o 800 następnego dnia. Następny atak partyzanci przeprowadzili 8 sierpnia 1943 roku Tym razem nie było w schronisku Niemców – zdobyto żywność. Podczas odwrotu, w okolicy szczytu Romanki doszło do potyczki z niemieckim patrolem, podczas którego zabito jednego i raniono drugiego żołnierza okupanta. Mimo zasług, Gustaw Pustelnik został powołany do wojska jesienią 1943 roku, nieco później powołano jego brata Roberta. Schroniskiem przez kilka miesięcy opiekowała się żona Roberta. W Żywcu Gustawa Pustelnika widziano w styczniu 1945 roku, gdy przyjechał na wypoczynek z zachodniego frontu. Po drugim ataku na schronisko Niemcy wzmocnili swój posterunek, utworzyli wokół schroniska linie okopów. Utworzono tu również punkt nasłuchu radiowego Wehrmachtu.
  Jesienią 1944 roku, wobec wzrastającej aktywności różnorodnych grup partyzanckich, w tym związanych ze słowackim powstaniem, Niemcy opuścili schronisko pozostawiając je na łasce partyzantów, miejscowej ludności, a co gorsza różnorodnych dezerterów z armii niemieckiej i wspomagających ja żołnierzy innych krajów. W lutym 1945 roku oba schroniska zajęła duża grupa partyzantów, którzy przybyli w rejon Beskidu Żywieckiego ze Słowacji. W trakcie pobytu zwalczali grupy niemieckich dezerterów, kilku z nich rozstrzeliwując. I choć wojna skończyła się w roku 1945, to - jak wspomina Krzysztof Konopka jeden z kolejnych gospodarzy schroniska -pozostawiła na Rysiance pewną pamiątkę. W trakcie jego gospodarowania, pewnego poranka przybiegł bardzo wystraszony dozorca – Zygmunt Chwastek informując o niezwykłym wydarzeniu. W nocy z okolic schroniska dochodziły niezwykłe odgłosy, z których domyślił się, że grupa kilku osób wykopuje coś z ziemi. Rankiem okazało się, że w niedalekiej odległości od schroniska odnaleziono charakterystyczne skrzynie, w jakich Niemcy trzymali broń z resztkami materiałów konserwacyjnych. Zawiadomione Wojsko Ochrony Pogranicza zabrało skrzynie, ale nigdy nie wyjaśniono, kim byli nieznani poszukiwacze skarbów i co odnaleźli.
  W okresie powojennym obiekt długo doprowadzano do eksploatacji, mimo, że stosunkowo niewiele ucierpiał w trakcie działań wojennych. Działacz Oddziału Bielsko – Bialskiego PTT, Józef Grzybowski w liście do Zarządu Głównego PTT z dnia 29 sierpnia 1945 roku po wizji lokalnej w sierpniu 1945 roku tak opisuje stan obiektu: starszy budynek bez drzwi i okien, z których czopy zawiasowe zostały powyciągane toporem, oszalowania ścian zabrane już przynajmniej do połowy, kuchnia zdemolowana, brak piecyków pokojowych. Dach kryty eternitem znajduje się w dobrym jeszcze stanie. W kuchni wielkie stosy płytek betonowych, którymi widocznie miały być wyłożone ściany i posadzka. Meble pozbierane do ostatniego. Płytki zwożone już częściowo do Sopotni. Nowszy budynek: barakowy ulega rozbiórce, bo brak już drzwi i okien wydobytych w taki sam sposób przy pomocy topora, brak podłóg i oszałowania deskowego na parterze i I piętrze, gdzie znikają już i płyty heraklitowe. Z dwu stron budynku od wschodu i od północy bunkry i zasieki z drutu kolczastego i powalonych drzew. Budynek motorowy jest już bez dachu, a z maszyn tam się znajdujących nieliczne resztki1.
  W czerwcu roku 1953 ilość obozów wędrownych organizowanych przez PTTK, AZS i FWP w schroniskach PTTK (w tym w stanowiących jeden kompleks Rysiance i Lipowskiej) była tak wielka, że Zarząd Okręgu Krakowskiego od Zarządu Urządzeń Turystycznych żądał wyjaśnień, dlaczego nie są przyjmowane dalsze zgłoszenia. W związku z tym w czerwcu 1953 roku Olgierd Swolkień dokonał lustracji obydwu obiektów w wyniku której doszedł do wniosku, że sytuacja na Rysiance jest niepokojąca. Stan techniczny był nienajlepszy. Budynek główny był wówczas znacznie zniszczony, ściany wyłożone supremami i tynkowane w znacznej części uszkodzone, dach kryty eternitem również uszkodzony, instalacja elektryczna z wyrwanymi kablami podobnie instalacja wodociągowa. W znacznie gorszym stanie był budynek gospodarczy przy schronisku, który latem był eksploatowany jako dodatkowy obiekt noclegowy. Cały zdewastowany, deski z podłóg wyrwane podobnie jak deski z szalowań i stropów.
  Zarządzający obiektem Oddział Żywiecki nosił się z zamiarem sprzedaży górnej kondygnacji pomocniczego budynku za kwotę 3-4 tysięcy złotych z przeznaczeniem uzyskanej kwoty na remont budynku głównego. Wg wiedzy lustrującego obiekt, nie była uregulowana sytuacja prawna hali. Miała ona wówczas ok. 35 ha, z których 16-18 morgów było uprawianych przez dozorców obiektu (ziemniaki i owies). Zimą 1952/1953 schronisko było czynne, stan techniczny w czerwcu 1953 nie wskazywał na możliwość udzielania tu noclegów bez poważniejszego remontu. W latach 1960 – 1963 Krakowska Delegatura Dyrekcji Inwestycji PTTK przeprowadziła modernizację obiektu. Wykonano nowe ujęcie wody, zbiornik wodny, budynek pompowni i rurociąg wody od ujęcia do zbiornika i do schroniska. Adaptowano pomieszczenia piwniczne na kotłownię, urządzono kuchnię i rozpoczęto budowę oczyszczalni ścieków i montaż kotłów centralnego ogrzewania i ciepłej wody użytkowej.
  W roku 1964 od kwietnia do grudnia pod nadzorem Adama Jonaka wykonano instalacje centralnego ogrzewania i wodną wewnątrz schroniska, zakończono kotłownię i oczyszczalnię ścieków oraz wykonano instalację elektryczną wewnętrzną schroniska. Ciekawa i wiele mówiąca o tamtych czasach jest lektura protokołów z działalności Rewizji Gospodarczej ZG PTTK i Sekcji Rewizji Biura Ekonomiczno – Finansowego Okręgu Krakowskiego PTTK z lipca 1967 roku:

- dzierżawca Emil Anton, administracja Zespół Obiektów Turystycznych Kraków. Schronisko w trakcie remontu (ocieplenie ścian zewnątrz oraz dach). Brak wody, mimo, że przez zbiornik dolny woda się przelewa. Nie sprawna pompa wodna. Ubikacja w schronisku zamknięta. Duże zużycie wyposażenia sal noclegowych. W pokojach na poddaszu ściany zapisane żenującymi wierszami i hasłami. W takich pokojach lokuje się obozy młodzieżowe. Treść napisów kompromituje PTTK jako właściciela obiektów.

  W 1970 roku uchwałą Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Krakowie przeznaczono na remont kapitalny obiektu z Wojewódzkiego Funduszu Turystyki i Wypoczynku kwotę 393 000 zł. Równocześnie przeznaczono duże kwoty na remont obiektów Rzymianka w Krynicy i schroniska w Zwardoniu. Za te środki finansowe wykonano zmianę pokrycie dachowego z eternitu na blachę. Znaczna część środków przeznaczonych na remont obiektów przez WFTiW pochodziła Głównego Komitetu Kultury Fizycznej i Turystyki. Fundusz ten był bardzo aktywny w pracach związanych z modernizacją obiektów turystycznych, w tym schronisk PTTK. W latach 1963 – 68 sfinansował naprzód zakup agregatu, później elektryfikację i wymienione powyżej prace remontowe w schronisku.
  Na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku wspomniany powyżej budynek gospodarczy został wyremontowany. 3 lutego 1972 roku odbyły się odbiory i dopuszczono obiekt do eksploatacji. Umieszczono w nim pomieszczenia noclegowe i dyżurkę GOPR. W 1980 roku schronisko otrzymało radiotelefon co umożliwiło błyskawiczną łączność w sprawach nagłych.

Aktualnie schronisko oferuje:
70 miejsc noclegowych w pokojach od 2 do 8 osobowych
Sauna, natryski
Bufet, dobra, domowa kuchnia
Sala telewizyjna
Boisko do siatkówki i koszykówki
Pole namiotowe
Miejsce na ognisko
Kameralne imprezy w Góralskiej Chacie dla max 50 osób - możliwość zamówienia kapeli
Wyciąg narciarski, trasa o długości 500 m przygotowana ratrakiem
Trasy do uprawiania narciarstwa biegowego
Zimą dowóz bagaży i nart ze Złatnej Huty /k. Ujsoły
W okolicy schroniska rezerwat leśny „Pod Rysianką”, który utworzony w 1970 roku objął 27,54 ha. Specyficzne położenie na stromych stokach potoku Sopotnia Wielka w niższych partiach chroni starodrzew buczyny karpackiej, wyższych bory świerkowe z domieszką buka i bór świerkowy regla górnego w partiach najwyższych. Żyją tu jelenie, kuny leśne a nawet borsuki. Spotyka się tu liczne stanowiska rzeżuchy Opiza, wierzbownicy zawieszonej, widłaka jałowcowego, tocji alpejskiej i złocienia okrągłolistnego.

Kierownicy schroniska:
1935 – 1939 schronisko TTN – Gustaw Pustelnik
1939 – 1945 Lipowska Boude – Robert Pustelnik
1945 – 1955 Pawlusiak, Dendys (dozorcy) – obiekt połączony z Lipowską z jednym gospodarzem Alfredem Lastawicą
1955 – 1959 Krzysztof Konopka
1959 – 1960 Emil Anton
1960 – 1961 (?)Modrzejewski + Bogusław Kumorek
1961 – 1967 Mieczysław Drzymała
1.05 1967 – 30.04.1970 Emil Anton
1.05.1970 – 30.04.1974 Rafał Sanetra
1.05.1974 – 31.05.1980 Bogusław Kumorek
1.06.1980 – 18.01.1982 Zbigniew Urbański
19.01.1982 – 30.04 1982 żona Z. Urbańskiego Barbara
1.05.1982 – 30.10.1985 Stefan Słapa
28.10.1985 – 30.04.1988 Józef Strugała
1.05.1988 – Włodzimierz Fiut z żoną Barbarą nadal

Na podstawie:
1. Edward Moskała Schroniska PTTK w Karpatach Polskich PTTK Zakład Wydawniczo Propagandowy Warszawa Kraków 1980
2. Tomasz Mianowski Schroniska Górskie w Karpatach Polskich w Latach 1939 – 1945 Wydawnictwo PTTK Kraj Warszawa Kraków 1987
3. Akta Zespołu Rewizji Gospodarczej ZG PTTK
4. Materiały zebrane przez Adama Jonaka
5. Informacje z archiwum Spółki z o.o. „Schroniska i Hotele PTTK Karpaty”

 opr. Jerzy Kapłon


 1. Centralne Archiwum Turystyki Górskiej PTTK Akta Schroniska. Dział Odbudowa schronisk po II wojnie światowej.

COTG PTTK i autorzy opracowań wyrażają zgodę na wszelkie wykorzystywanie zasobów Vademecum pod warunkiem przytoczenia źródła i autora.


Centralny Ośrodek
Turystyki Górskiej PTTK

31-010 Kraków,
ul. Jagiellońska 6
tel.: 12 422 28 40
e-mail: poczta@cotg.pttk.pl



Katalog Centralnej Biblioteki Górskiej PTTK

Bibliografia Górska

Górska Encyklopedia COTG PTTK

Zimowa turystyka w górach

Bezpieczeństwo w górach


Panel logowania


 Identyfikator:
 
 Hasło:
 











  NeoServer > ©2004 - <  
PTTK Strona główna COTG